Wczytywanie ...

Jak napisać propozycję wydawniczą?

Być może dla wielu z Was treść niniejszego artykułu nie będzie niczym odkrywczym. A jednak, wierząc wypowiedziom redaktorów, sporo osób nie wie jak dobrze zaprezentować swoją propozycję wydawniczą. Jako że sama będę niebawem na etapie szukania wydawcy dla mojej kolejnej książki, postanowiłam odświeżyć ten temat i podzielić się moimi przemyśleniami.

Od czego zacząć?

Pierwszą rzeczą, od której warto rozpocząć rozsyłanie książki do wydawnictw jest wybór tych oficyn, które zajmują się publikowaniem tekstów zbliżonych gatunkowo do naszej powieści. Nie ma sensu przesyłać manuskryptu gdzie popadnie – szkoda czasu – własnego i redakcji.

Gdzie szukać wydawców? Najprostszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest wycieczka do księgarni i przyjrzenie się książkom, które stoją na półkach w dziale, w którym widziałabyś/widziałbyś swoją powieść. Które oficyny je wydały?

Jeśli zastanawiasz się nad liczbą wydawnictw, do których możesz wysłać propozycję wydawniczą, nie musisz się w tym względzie ograniczać. Warto jednak zacząć od domów wydawniczych, na których najbardziej Ci zależy.

Zanim wyślesz wydawnictwu cokolwiek, wejdź na jego stronę internetową i poszukaj informacji na temat możliwości kontaktu. Większość oficyn ma w swoich witrynach specjalne podstrony, np. „Dla autorów”, gdzie znajdują się szczegółowe wytyczne, jakich należy się trzymać przy wysyłce propozycji wydawniczych. Niektóre wydawnictwa oczekują fragmentu książki, inne proszą o całość. Obecnie większość domów wydawniczych preferuje kontakt pocztą elektroniczną, ale niektóre oficyny wciąż proszą o dostarczenie tekstu w tradycyjnej, drukowanej formie.

Nie wysyłaj byle czego

Osobiście jestem zwolenniczką wysyłania propozycji wydawniczych, które są po pierwsze ukończone, a po drugie dopracowane. Uważam, że nie ma sensu zawracać ludziom głowy rozgrzebanymi tekstami czy wersjami roboczymi. Szanujmy się 🙂

Zanim prześlesz swoją książkę wydawcy, przeczytaj ją kilkukrotnie (ja przeważnie czytam swoje teksty około czterech razy). Zredaguj to, co wymaga zmiany, a także popraw wszelkiej maści błędy, choćby literówki. Im bardziej się do tego przyłożysz, tym Twój tekst ma większe szanse na publikację.

Warto również znaleźć sobie wcześniej beta-czytelników, czyli osoby, które przeczytają Twój draft i dadzą Ci feedback. Jako autor możesz nie dostrzegać wielu mankamentów swojej powieści, a pomoc życzliwych beta-readerów z pewnością pomoże udoskonalić tekst i podnieść jego atrakcyjność w oczach potencjalnego wydawcy.

Jak przygotować propozycję wydawniczą?

Formatowanie tekstu

Jeśli na stronie wydawnictwa nie znalazłaś/eś informacji na temat tego jak sformatować tekst, postaw na prostotę i przejrzystość. Ja używam formatu A4 z typowymi marginesami 2,5 cm oraz czcionki Times New Roman rozmiar 12 oraz interlinii 1,5. Myślę, że dobrym pomysłem jest również ponumerowanie stron.

Plik podpisz imieniem i nazwiskiem oraz tytułem utworu. Powtórz te informacje na pierwszej stronie tekstu, dodając również dane kontaktowe (np. nr telefonu, e-mail). 

Wydawcy zazwyczaj preferują teksty w Wordzie, dlatego zapisz plik w formacie .doc, .docx, .rtf lub innym podobnym. Nie bój się, że ktoś Ci go ukradnie – takie rzeczy generalnie się nie dzieją. Gdyby jednak jakimś cudem coś takiego by się wydarzyło, bez problemu będziesz w stanie udowodnić przed sądem swoją rację.

 

Inne załączniki
Streszczenie książki

Prócz samej powieści wydawcy często oczekują streszczenia lub konspektu całości.

Streszczenie nie powinno być zbyt rozwlekłe (około 1 str. A4). Osobiście kieruję się zasadą – krótko i na temat. Postaraj się w ciekawy sposób przedstawić zawartość swojej opowieści, nakreślając sylwetki głównych bohaterów, miejsce akcji, najważniejsze punkty fabularne, wątki i motywy. Określ także przesłanie całej historii – to, co chciałbyś, aby czytelnicy wynieśli z lektury.

Powstrzymaj się w streszczeniu od oceniania własnego dzieła i haseł marketingowych. W streszczeniu, jak sama nazwa wskazuje, chodzi o skrótowe przedstawienie utworu, nic więcej.

Biogram

Zdarza się, że wydawca prosi o dołączenie do książki biogramu, czyli notki o autorze. Nie wysyłaj swojego CV albo suchego sprawozdania. Wykorzystaj to jako szansę do zaprezentowania siebie jako ciekawej, intrygującej osoby, która ma coś interesującego do powiedzenia swoją twórczością. Nie zapomnij wspomnieć w biogramie o swoich dotychczasowych publikacjach, wygranych konkursach literackich itp., jeśli oczywiście masz się czym pochwalić. Jeśli posiadasz stronę lub bloga i zbudowaną społeczność, koniecznie o tym wspomnij. Jeśli jednak dopiero stawiasz pierwsze kroki w literackim świecie, możesz napisać o swojej pracy zawodowej, wykształceniu, zainteresowaniach (zwłaszcza, jeśli są w jakiś sposób związane z Twoją książką).

Przyjmuje się, że biogram pisany jest w trzeciej osobie.

Nie przesadzaj z objętością. Pół strony w zupełności wystarczy.

Niektórzy radzą, by do bio dołączyć swoje zdjęcie. Myślę, że jest to opcja warta rozważenia.ma

Treść wiadomości

Kontaktując się z wydawnictwem, pokaż się od jak najlepszej strony. Broń Boże nie wysyłaj gołego maila z załącznikiem bez słowa komentarza!

Unikaj rozpoczynania wiadomości od “Witam”, lepszą opcją będzie “Szanowni Państwo”, w ostateczności “Dzień dobry”.

W liście koniecznie się przedstaw i podaj tytuł książki oraz jej gatunek. Napisz w dwóch, trzech zdaniach o czym jest Twój tekst i określ grupę potencjalnych odbiorców (np. nastolatki, kobiety itp.).

Myślę, że w liście do wydawcy warto zadbać o pewne wyważenie – nie bądź przesadnie skromny, śmiało pochwal się swoimi sukcesami, ale też nie przechwalaj i nie bądź roszczeniowy ani nachalny. Postaw na uprzejmość, rzeczowość i konkret, jednak unikaj lakonicznego, suchego tonu.  Nie musisz też być nadmiernie formalny – to nie urząd 😉

Warto zastanowić się nad tym, jakiego maila sam/a chciałbyś/chciałabyś otrzymać, będąc na miejscu wydawcy. Co by Cię najbardziej zmotywowało do sięgnięcia po proponowany tekst?

Na pewno dobre pierwsze wrażenie jest bardzo istotne. Tonem maila, postaraj się zachęcić wydawcę do wejścia z Tobą w relację i do otwarcia załącznika z propozycją wydawniczą.

Jeśli na stronie wydawnictwa nie ma wymogu załączania biogramu, warto napisać kilka słów o sobie w treści maila. Daj się poznać jako fajny człowiek, z którym przyjemnie się kontaktować i który ma coś wartościowego do przekazania.

Dobrą opcją jest też podanie przykładów innych tytułów, do których Twoja powieść jest podobna. Jeśli tematyka książki wpasowuje się w aktualne trendy, z pewnością będzie to Twoim dodatkowym atutem, więc również warto o tym wspomnieć. A może wprost przeciwnie – Twój tekst porusza tematy, o których dotąd niewiele się mówiło i może wypełnić niszę na rynku.

Jeśli uważasz to za istotne, możesz też napisać o motywacjach, jakie Tobą kierowały, kiedy zdecydowałaś/eś się napisać akurat tą historię. Warto też zaznaczyć dlaczego wyróżnia się ona spośród innych tytułów dostępnych na rynku i co sprawia, że warto ją wydać.

Jeśli nie zrobiłaś/eś tego w biogramie, wspomnij o swoim potencjalne promocyjnym. Wydawca z pewnością będzie zainteresowany tym, czy masz już zbudowaną społeczność fanów swojej twórczości, w jaki sposób zamierzasz zaangażować się w promowanie książki i czy jesteś gotowy na aktywny udział w akcjach reklamowych, np. w spotkaniach autorskich, targach książki itp.

Planujesz kontynuację swojej powieści albo całą serię? O tym również wspomnij.

Nie zapomnij o zostawieniu swoich danych kontaktowych, choćby numeru telefonu.

Tytuł wiadomości

O ile wydawnictwo nie ma konkretnego życzenia odnośnie tytułu maila, możesz wpisać w temacie: „Propozycja wydawnicza” albo „Propozycja wydawnicza: [TYTUŁ TWOJEJ KSIĄŻKI]”, ewentualnie możesz dodać gatunek powieści, np.: „Propozycja wydawnicza: Władca Pierścieni, powieść fantasy”

Pisz personalizowane maile

Oczywistością jest, że nie wysyłasz propozycji wydawniczej do jednego wydawnictwa, ale zadbaj o to, by Twoje maile nie powstały wyłącznie za pomocą klawisz CTRL-C, CTRL-V. Postaraj się jakoś spersonalizować swoje wiadomości i zadbać o to, by znalazły się w nich istotne informacje, których oczekuje odbiorca (po raz kolejny odsyłam do stron internetowych poszczególnych wydawnictw).  Bardzo źle wyglądają maile z ukrytym nadawcą albo – o zgrozo! – takie, które mają wielu adresatów.  

Co dalej?

Zrobiłaś/eś to. Nacisnęłaś/Nacisnąłeś „Wyślij”! Emocje sięgają zenitu. I co teraz?

Teraz pozostaje Ci uzbroić się w cierpliwość. Większość wydawnictw informuje, że czas oczekiwania na informację zwrotną wynosi ok. 3-6 miesięcy (w praktyce nawet dłużej). Często też zaznaczają, że kontaktują się jedynie z wybranymi autorami. Znając życie, prawdopodobnie większość redakcji w ogóle się do Ciebie nie odezwie.

Myślę, że warto przypomnieć o sobie po jakimś czasie, np. 3 miesiącach, pisząc maila lub dzwoniąc.

Tymczasem zamiast się zamartwiać losami swojej powieści, zabierz się za następną 😉

Jeśli nawet spotkasz się z odmową, może następnym razem Ci się poszczęści. Warto pamiętać o tym, ile negatywnych wiadomości od wydawnictw dostali pisarze, którzy obecnie są znani i cenieni w Polsce i na całym świecie. Grunt to się nie poddawać, więc nie poświęcaj za dużo czasu na roztrząsanie porażek, a zamiast tego po prostu pisz. Mnie tymczasem pozostaje życzyć Ci powodzenia 😊

Jeśli nasuwają Ci się jakieś pytania, zachęcam Cię do zadania ich w komentarzu poniżej artykułu. Chętnie odpowiem.

A może masz już spore doświadczenie w tym temacie i chciałabyś/chciałbyś się podzielić swoją widzą? Pisz śmiało! 😊

 

Zdjęcia pochodzą ze strony unsplash.com

5 komentarzy do “Jak napisać propozycję wydawniczą?

Dodaj komentarz