Wczytywanie ...

Jak czytelnicy reagują na negatywne opinie o Twoim tekście?

Strach przed krytyką stanowi jedną z największych blokad, towarzyszących pisarzom. Jest to pojęcie dość szerokie, które może się odnosić do lęku przed odrzuceniem, wyśmianiem, niedocenieniem, agresją itp.

W tym artykule chciałabym się skupić na strachu przed wpływem negatywnych opinii na odbiór naszego tekstu przez innych czytelników.

 

Zagrożona reputacja?

Spotkałam wielu pisarzy, którzy rozpaczali przy okazji każdej krytycznej recenzji. Kiedy przyglądaliśmy się temu bliżej, niejednokrotnie okazywało się, że nie tyle przejmują się samą krytyką, ile jej wpływem na swój ogólny PR. Wiele osób żyje w przekonaniu, że jedna negatywna opinia o książce, czy innym tekście może znacząco zaszkodzić ich dobremu imieniu.

 

 

Czy tak jest naprawdę?

Aby to sprawdzić, przeprowadziłam ankietę na temat reakcji czytelników na czarny PR w społeczności pisarskiej, a więc wśród ludzi, którzy generalnie dużo czytają. W sondażu wzięło udział około 100 osób.

Wszyscy zapytani byli o to, jak reagują w sytuacji, w której widzą w internecie kiepską recenzję jakiejś książki lub innego tekstu, np. artykułu. Do wyboru mieli kilka odpowiedzi:

• Uznajesz, że książka/artykuł rzeczywiście jest beznadziejna/y i omijasz ją/go szerokim łukiem.

• Szukasz więcej opinii na temat książki/ czytasz więcej komentarzy na temat artykułu (jeśli takie są), bo uważasz, że pojedyncze zdanie jakiejś osoby nie jest miarodajne.

• Intryguje Cię to i sięgasz po książkę/czytasz artykuł, by przekonać się, czy rzeczywiście jest ona/on tak zła/zły.

• Jest Ci to obojętne.

• Robisz coś innego.

 

Wyniki ankiety

Oczywiście grupa ankietowanych nie jest zbyt duża i składa się z samych pisarzy, ale chodzi o ogólny trend. Wystarczy spojrzeć na wykres, by zorientować się, że naprawdę niewielki odsetek osób sugeruje się negatywnymi komentarzami i z góry zniechęca do tekstu. Zdecydowana większość osób – 65% – szuka innych opinii na temat danego utworu.

 

 

Nieważne jak o tobie mówią, ważne by mówili.

Marilyn Monroe

Ciekawe, że negatywna recenzja u prawie ¼ ankietowanych wywołuje chęć sięgnięcia po dany tekst i wyrobienia sobie własnej opinii. Paradoksalnie więc, krytyczny komentarz może przyciągnąć i zachęcić sporą liczbę osób. Niektóre tytuły figurujące na listach bestsellerów zdają się potwierdzać ten fenomen 😉

 

Zdjęcie pochodzi ze strony: unsplash.com

 

4 komentarzy do “Jak czytelnicy reagują na negatywne opinie o Twoim tekście?

  1. Ale zaraz, moment… To ankietowanymi byli czytelnicy, czy pisarze? Bo w jednym akapicie piszesz:

    “Aby to sprawdzić, przeprowadziłam ankietę na temat reakcji CZYTELNIKÓW na czarny PR w społeczności pisarskiej…”

    a w innym:

    “Oczywiście grupa ankietowanych nie jest zbyt duża i składa się z samych PISARZY, ”
    (capsy moje)

    Czy jest to zwyczajne przejęzyczenie, wynikające z pospiechu lub niedbałości, czy też ja czegoś nie zrozumiałem? A może chodziło o czytelnictwo wśród pisarzy? Wbrew pozorom jest to istotna rzecz, bo w zależności od tego, kto był w grupie badanych, różnie można interpretować sens badania i wyników.

    Proszę o jakieś wyjaśnienie moich wątpliwości.

    1. Ankietowani byli pisarze, którzy oczywiście są też czytelnikami. Bycie pisarzem nie wyklucza bycia czytelnikiem 😉 Aczkolwiek zgodzę się, że jest to specyficzna grupa osób.

  2. Dostrzegam dwa zasadnicze błędy w tym rozumowaniu. Po pierwsze, negatywne recenzje to NIE JEST czarny PR. Czarny PR to celowe działania konkurencji mające na celu zdyskredytowanie przeciwnika. Czytelnik piszący recenzję nie jest przeciwnikiem ani konkurencją pisarza. Po drugie, robienie badania czytelniczego na pisarzach dotyczącego de facto ich samych może nie być wiarygodne, bo wiadomo, że nieco inaczej niż „tradycyjny” czytelnik podchodzą oni do recenzji. Szkoda, bo sama się zastanawiałam nad tą kwestią, kiedy zajmowałam się promocją książek.

    1. Świadomie wybrałam taką a nie inną grupę odbiorców, ale rzeczywiście warto by było przeprowadzić taki sondaż w szerszym i bardziej zróżnicowanym gronie. Z ciekawości może zrobię podobną ankietę za jakiś czas i porównam wyniki. Podejrzewam jednak, że będą zbliżone.

Dodaj komentarz