Wczytywanie ...

Jak ułatwić sobie regularne pisanie?

Julia Cameron w swojej książce, pt. „Droga artysty” proponuje dwa narzędzia niezwykle przydatne w codziennej pracy pisarza. Są to “poranne strony” i “randki artystyczne”. Dzięki ich regularnemu stosowaniu, łatwiej unikniesz wewnętrznych blokad i zwiększysz swoją kreatywność.

Poranne strony

Julia Cameron nazwa to narzędzie „porannymi stronami”, ale równie dobrze mogą być to „wieczorne strony” lub zwyczajne pisanie dziennika.

Chodzi tutaj o prosty zapis strumienia świadomości lub spisywanie tego, co nam aktualnie leży „na wątrobie”. Wszystko po to, by oczyścić swój umysł, a przez to także zmienić osobistą energię i w ten sposób stworzyć przestrzeń dla twórczości. Julia Cameron nazywa poranne strony „drenażem mózgu”.

Martwienie się o pracę, o pranie, o podejrzane stuki w samochodzie, o dziwny wzrok ukochanej osoby – wszystko to kłębi się w twojej podświadomości i zamula twoje dni. Przelej to na papier.

Julia Cameron

Poranne strony pomagają ponadto radzić sobie z wewnętrznym krytykiem, ogólną niemożnością i prokrastynacją. Ponieważ tego typu pisanie jest całkowicie wolne od jakichkolwiek zasad, może być stekiem bzdur niepoprawnych gramatycznie, stylistycznie i w każdym innym aspekcie. Choć to normalne, a wręcz pożądane, Twój wewnętrzny krytyk prawdopodobnie się uruchomi i pospieszy z kąśliwą oceną. Ignorowanie go podczas spisywania strumienia świadomości, ma za zadanie uodpornić Cię na jego głos i puszczanie go mimo uszu. Twoje pisanie powinno przez to nabrać większej lekkości.

Wreszcie, dzięki codziennej praktyce pisania, zorientujesz się, że Twój nastrój nie może powstrzymać Cię przed tworzeniem. W mojej własnej praktyce bardzo wiele zmieniło się w momencie, kiedy przestałam czekać na wenę, czy odpowiedni humor, a po prostu stawiałam się do pisania niezależnie od swojej psychiczno-emocjonalnej kondycji (ale też bez nadmiernej presji). Myślę, że było to wręcz kluczowe. Nie czekaj na odpowiedni, idealny moment. Zrób to, co możesz, z tym co masz teraz. Po prostu twórz. Na poprawki znajdzie się odpowiedni czas później.

Kiedyś byłam przekonana, że jedynie tworzenie pod natchnieniem ma jakąś wartość, jest wiarygodne. Obecnie jestem bardzo daleka od takiego myślenia. Owszem, na pewno taka praca sprawia sporo frajdy, ale równie wartościowe może być tworzenie dzieła w tzw. „gorsze dni”, w pocie czoła. Często nawet okazuje się, że fragmenty, które pisałam trochę na siłę, są lepsze od tych, które powstawały w czasie, gdy przepełniał mnie twórczy entuzjazm.

 

Randki artystyczne

Idź jesienią do parku i pozbieraj liście, wybierz się do sklepu papierniczego i kup, czego dusza zapragnie, pokoloruj kolorowankę dla dorosłych

Chcesz wiedzieć o co chodzi z tą randką artystyczną?

Po prostu wyjdź ze swojej głowy – popatrz przez okno, zapatrz się na ptaki albo lecące po niebie samoloty. Bądź marzycielem, baw się i zatrać się w tym.

Tutaj znajdziesz 12 pomysłów na fajne randki artystyczne 🙂

Twoje twórcze Ja jest jak dziecko – żeby czuć się dobrze, potrzebuje swobody. Wypuść więc swoje konie na wolność, pozwól swej „duszy” swobodnie się rozlać, otwórz się na nowe, jakbyś oczekiwał(a) poczęcia. Porzuć kontrolę – te lejce, które niczego nie trzymają. Daj sobie z tym spokój. Marnujesz w ten sposób swój twórczy potencjał. Nie bój się o to, co i jak. Wiedza i sposób będą Ci dane, jeśli otworzysz się na nie. W twórczości jest coś boskiego, jakby jakaś wyższa siła przejawiała się w naszych działaniach. To paradoksalnie daje ulgę, uwalnia od presji (że to „ja, ja, ja robię/muszę/blokuję się”). Ego oczywiście na tym cierpi, ale taka jest prawda – to nie do końca my jesteśmy autorami, to coś większego wyraża się poprzez nas. Może dla Ciebie jest to Bóg, jakkolwiek go postrzegasz.

Praca twórcza czasem może wyglądać z boku jak wariactwo/lenistwo/marnowanie czasu itp. A jednak musi tak wyglądać, ponieważ wchodzimy na zupełnie inny poziom świadomości.

Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wielu pisarzy postrzega siebie bardziej jako rzemieślników, a nie artystów. Zastanawiam się, jak oni odbierają swoją kreatywność, czy ani przez chwilę nie doświadczyli tej metafizyki, która w moim odczuciu stoi za procesem twórczym… Być może nie i to też jest OK. Każdy z nas ma swój własny sposób interpretowania rzeczywistości.

 

Na koniec warto zaznaczyć, że pisanie dziennika i urządzenie sobie “randek artystycznych” nie są narzędziami jedynie dla pisarzy. Techniki te może wykonywać każda osoba, zajmująca się pracą twórczą i z pewnością na tym skorzysta.

 

Zdjęcia pochodzą ze strony Unsplash.com.

Dodaj komentarz